www.stowlekidukielskie.dukla.org

<<< Strony poświęcone historii i czasom teraźniejszym wsi Łęki Dukielskie >>>

Linkownia

AKTUALNOŚCI 2011

Czas ucieka,
Wieczność czeka...

 
INDEX
 
STOWARZYSZENIE
 informacje
 działalność
 projekty
 folklor
przegląd kolęd
 dzień seniora
 muzeum wsi
 
ZESPÓŁ ŁĘCZANIE
 historia
 występy
 
 MALI ŁĘCZANIE
 historia
 występy
 
ZESPÓŁ STEP
 historia
 występy
 
ŁĘKI DUKIELSKIE
 historia
 Łęki na foto
 aktualności
 parafialne
 gazeta paraf.
 foto Czajson
 panoramy
 szkoła
 
RÓŻNE
 ciekawe linki
 kontakt
 aktualizacje
 webmaster
 
 
 

 

 2007/1 -  2007/2  - 2008 - 2009 - 2010 - 2011 - 2012 - 2013 - 2014 - 2015 - 2016 - 2017

2011

więcej aktualności w gazecie parafialnej Powołanie 

Dożynki wiejskie

     14 sierpnia odbyły się w naszej miejscowości Dożynki wiejskie zorganizowane przez sołtysa i Radę Sołecką, przy współudziale KGW. Gospodarzami Dożynek byli: Zofia Jakubczyk oraz Leszek Kołacz. Barwny korowód przyniósł wieniec dożynkowy do kościoła, gdzie - podczas Mszy św. - miał miejsce obrzęd poświęcenia. O godzinie 14. tej miała miejsce dalsza część Dożynek. Wieniec przeniesiono na plac dożynkowy, gdzie odbyła się część oficjalna. Nastąpiło powitanie przez sołtysa i gospodarzy, a następnie głos zabrali: p. Andrzej Krężałek - przewodniczący Rady Powiatu oraz wicestarosta p. Andrzej Guzik. Po pokrojeniu chleba i poczęstowaniu nim uczestników miała miejsce część artystyczna w wykonaniu dzieci szkolnych pod czułym okiem pp. Aszlarów oraz dwukrotny występ zespołu "Łęczanie". Całości dopełniła zabawa taneczna. Resztę "opowie" fotogaleria.
/ 153 zdjęcia. Autorzy zdjęć podpisani w dolnym, prawym rogu każdej fotografii. Zdjęcia nie podpisane - admin /

dodano 2011.08.16

 

Promocja książki o Janinie Zborowskiej-Sikorskiej

     Niecodzienna okoliczność zebrała bardzo liczne grono osób w niedzielę, 26 czerwca w Łękach Dukielskich. O godz. 11.00 w sali widowiskowej spotkali się mieszkańcy Łęk Dukielskich z okazji promocji książki „Gdzie ja, tam Polska”, poświęconej naszej krajance, Janinie Zborowskiej-Sikorskiej. O bohaterce tego dnia więcej na końcu artykułu. Oczywiście była to również okazja do rodzinnego zjazdu kilku pokoleń znamienitego rodu Zborowskich z kraju i z zagranicy.
     Gośćmi specjalnymi byli m.in.: p. Andrzej Krężałek-przewodniczący rady powiatu, p. Krystyna Delimata-dyrektor ZSP w Łękach Dukielskich, p. Tomasz Węgrzyn–sołtys, księża proboszczowie z naszych parafii Alojzy Szwed i Roman Jagiełło, Artur Bata z Wydawnictwa APLA oraz p. Marian Terlecki-prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Krośnieńskiej. Spotkanie rozpoczęło powitanie wszystkich zebranych przez autora wspomnień p. Macieja Zborowskiego.
     W atmosferę spotkania wprowadził zebranych chór szkolny i grupa baletowa z ZSP w Łękach Dukielskich które prowadzi małżeństwo: Magdalena i Andrzej Aszlarowie, nauczyciele naszej szkoły. Zostali za piękny występ wynagrodzeni sporą porcją słodyczy, a nauczyciele VI tomem cennej serii „Krosno, studia z dziejów miasta i regionu” przez p. Mariana Terleckiego.
     Głos zabrał p. Artur Bata, który przedstawił genezę powstania książki ze względu na niekonwencjonalny i unikatowy zbiór dokumentów, fotografii i wspomnień dotyczący Janiny Zborowskiej-Sikorskiej. Pan Bata był z tego powodu bardzo zaangażowany w wydanie wspomnień o naszej krajance.
     W swoim wystąpieniu, inicjator i autor książki, p. Maciej Zborowski przedstawił zebranym życiorys bohaterki oraz jej stały związek z rodziną i rodzinną miejscowością przez cały okres swojego życia. Wyrażało się to nie tylko w korespondencji, ale także w konkretnych czynach wspomagających poszczególnych członków rodziny w niedostępne w poprzednim systemie politycznym dobra, a także w odwiedzinach rodzinnych stron i całej rodziny, jak też konkretnym darze finansowym dla szkoły w Łękach Dukielskich zapisanym w testamencie. Przedstawił również ciekawą, zakrawającą na anegdotę historię – udokumentowaną zresztą zdjęciem – imienia i nazwiska męża p. Janiny Zborowskiej. Otóż nosił to samo imię i nazwisko co Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych i premier Rządu na Uchodźstwie podczas II wojny światowej Władysław Sikorski. I również służył w wojsku, jednak tylko w stopniu sierżanta. Drogi obydwu Władysławów „zeszły” się na jednym ze zdjęć, na których wódz wizytuje swoich żołnierzy, a dwa metry od niego stoi inny Władysław Sikorski – sierżant, późniejszy mąż p. Janiny Zborowskiej.
     Kolejne wspomnienia były dziełem Jolanty van Grieken-Barylanki, która wielokrotnie bywała w Londynie u swojej krewnej. Zawsze była niezwykle gościnnie przez nią podejmowana i miała tam zawsze mieszkanie na czas pobytu w stolicy Wielkiej Brytanii. O gościnności i niezwykłym uroku osobistym p. Janiny wspominała również p. Irena Wiśniewska, która w 1993 r. także gościła u p. Janiny. Podkreśliła również spore zainteresowanie p. Janiny Łękami Dukielskimi i szkołą i której musiała złożyć wyczerpującą relację i udzielić odpowiedzi na dziesiątki pytań. Wracając do p. Jolanty trzeba jeszcze wspomnieć o portrecie p. Janiny namalowanym ręką jej męża, który wręczyła p. Maciejowi.
     Głos zabierali również ks. prob Roman Jagiełło z parafii Polskokatolickiej, Jan Zborowski, wspominający epizody ze swych spotkań ze swoją kuzynką Janiną, dyr. szkoły p. Krystyna Delimata oraz p. Andrzej Krężałek. Wspomnieniami z młodości i kontaktami ze swoją krewną Janiną podzieliła się także mama p. Jolanty i Lucyny – Stefania. Z kolei p. Jolanta Barylanka przekazała zebranym drzewo genealogiczne rodziny Zborowskich wykonane przez Pawła Kołacza z Torunia, również potomka Zborowskich. Cieszyło się ogromnym zainteresowaniem, gdyż każdy, kto poczuwał się do rodziny pragnął znaleźć tam swoją linię rodową.
     Po zakończeniu części oficjalnej był jeszcze czas na oglądnięcie fotografii związanych z bohaterką tego dnia, otrzymanie autografu autora książki i osobiste rozmowy w gronie rodzinnym. Następnie zaproszeni goście i członkowie rodziny udali się piętro niżej na wspólny poczęstunek. W przerwie udaliśmy się do muzeum wsi Łęki Dukielskie na kolejną „porcję” wspomnień związanych z tym magicznym miejscem, którym są Łęki Dukielskie. Wszyscy odwiedzający wpisali się do księgi pamiątkowej Muzeum – Izby Pamięci.
     Spotkanie rodziny Zborowskich zakończyło się dopiero ok. godziny 17-tej i – w wielu przypadkach – jest to dopiero początek takich spotkań. W taki to sposób Janina Zborowska-Sikorska odnowiła na nowo więzy rodzinne rodziny Zborowskich.
Tekst i foto. H.Kyc
     Przed spotkaniem w szkole ks. proboszcz Roman Jagiełło z parafii p.w. „Dobrego Pasterza” Kościoła Polskokatolickiego w Łękach Dukielskich o godzinie 10.00 odprawił mszę św. za zmarłą Janinę Zborowską-Sikorską, jej zmarłych rodziców, pochowanych na cmentarzu polskokatolickim i ś.p. brata Edwarda. W mszy tej uczestniczyła rodzina Państwa Zborowskich. W załączeniu kazanie  wygłoszone podczas mszy św. przez ks. Romana Jagiełło.
 
Bracia i Siostry w Chrystusie Panu!    
     Chciałbym w tej krótkiej homilii nawiązać do słów Pana Jezusa, które usłyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien”. Wynika z nich jasno, że prawo nazywania się chrześcijaninem i bycia dobrym uczniem Chrystusa mają tylko ci, którzy Go naśladują. A w czym mamy go naśladować? Przede wszystkim w czynieniu dobra na rzecz drugiego człowieka czy wspólnoty, ale nade wszystko w praktykowaniu czynnej miłości do bliźniego. I właśnie to jest najtrudniejsze i jest tym swoistym dźwiganiem krzyża, gdyż każdy z nas w naturę ma wpisaną miłość własną, czyli  egoizm. Dbamy w pierwszym rzędzie o siebie i swoje sprawy, natomiast często dalecy jesteśmy od altruizmu, czyli miłości innych ludzi. A Jezus właśnie do takiej miłości nas zachęca. Mało tego - wręcz nam nakazuje miłość, nawet do wrogów i nieprzyjaciół. Ale On nas nie tylko prosi, On daje też przykład, jak należy taką miłość praktykować. Czyż umierając na krzyżu nie prosił Swego Ojca, aby wybaczył oprawcom grzech zabójstwa, w słowach: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią?”. On też daje nam łaskę, abyśmy mogli Go naśladować i nieść z Jego pomocą nasze krzyże, wszak powiedział : „beze mnie nic nie możecie uczynić”. Dlatego Ci, którzy  w Bogu poszukują sił do wzmacniania swego ducha stają się wielkimi czy wręcz świętymi.   
    I dzisiaj za taką osobę, śp. Janinę Zborowską-Sikorską,  wielką ze względu na miłość do drugiego człowieka i Ojczyzny, modlimy się na tej mszy świętej. I cieszymy się ,iż wyrosła na naszej łęckiej ziemi, że pochodzi z naszej parafii. Stanowi dla nas wzór, jak można żyć na co dzień ewangelią, właściwie nic o niej nie mówiąc, a po prostu ją realizując. Ona dostrzegała w setkach polskich dzieci rzuconych przez zawieruchę wojenną z dala od Ojczyzny - Chrystusa, który jest w drugim człowieku, a szczególnie - potrzebującym człowieku. Bardzo pożytecznie wykorzystywała swoje powołanie jako nauczycielka, a później w Anglii jako patriotka, służąc do końca swoich dni Polakom, którzy tam się znaleźli. Za działalność na rzecz oświaty, Polonii i Światowego Związku Kombatantów została odznaczona Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski przez prezydenta rządu emigracyjnego RP w Londynie. Jako wyraz jej patriotyzmu i wierności do końca życia powołaniu nauczycielskiemu, możemy chyba interpretować fakt, że w testamencie przekazała darowiznę na rzecz naszej szkoły, w której bardzo krótko i tylko na zastępstwie  pracowała. Można powiedzieć, że tak naprawdę to nagrodę za swoje szlachetne, poświęcone służbie drugiemu człowiekowi życie, Janina otrzymała dopiero po śmierci, gdy dwa lata temu stanęła przed Bogiem i usłyszała słowa Zbawiciela, które często przywoływane są przez kapłanów sprawujących liturgię pogrzebową: „sługo dobry i użyteczny, wejdź do radości Pana Swego”.      
    Janino! Twoje ciało spoczywa w grobie w Londynie, ale dzisiaj tutaj w tej świątyni Kościoła Polskokatolickiego w Łękach Dukielskich, z którego pochodziłaś, towarzyszyłaś nam poprzez swojego ducha. I pozostań z nami jak najdłużej, pozostań w naszych sercach i w pamięci, abyśmy korzystając z Twojego wzoru potrafili tak jak Ty przeżyć życie pięknie i pożytecznie w służbie Bogu, Człowiekowi i Ojczyźnie.   
                                                                          Ks. prob. Roman Jagiełło   
    
     Życiorys: Janina Zborowska-Sikorska urodziła się w Łękach Dukielskich 1 września 1917 roku. Rodzicami jej byli Wojciech i Ludwika z Nawrockich. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Łękach Dukielskich kontynuowała naukę w gimnazjum w Krośnie. Po jego ukończeniu wybrała Seminarium Nauczycielskie w Żywcu, które ukończyła w 1936 roku. W początkowym okresie nie mogła znaleźć pracy w wymarzonym zawodzie nauczycielki, więc krótko prowadziła zajęcia w szkole w Łękach, a później otrzymała posadę nauczycielki w szkole wiejskiej niedaleko Borysławia, gdzie pracował jej ojciec. Dała się poznać w tym czasie jako wielka patriotka i nauczycielka. Należała do harcerstwa i propagowała jego idee, organizowała wycieczki, patriotyczne imprezy, była inicjatorka kursów gotowania, szycia, zasad higieny dla dziewcząt. Była darzona szacunkiem uczniów i miejscowej ludności.
     Wybuch II wojny zastał Janinę na szczęście w Łękach, gdzie akurat przebywała u rodziny. Pod koniec roku przystąpiła do konspiracji, a następnie udała się na Węgry, gdzie poznała swojego przyszłego męża Władysława. W 1940 roku z kolei udała się do byłej Jugosławii, a konkretnie – Serbii, gdzie nawet podjęła się nauczania dzieci polskich uchodźców. W 1941 roku wiosną znalazła się w Jerozolimie, gdzie została zakwaterowana w arabskiej dzielnicy Ain Karem. Tam w kwietniu 1942 roku podjęła pracę w Polskiej Szkole Powszechnej.
     Po wojnie wyemigrowali z Władysławem do Anglii, gdzie w roku 1953 wzięli ślub. Zakupili dom w polskiej dzielnicy Hammersmith, gdzie skupiało się życie powojennej emigracji polskiej. Janina podjęła pracę w polskiej szkole, pomagając również w organizacji biblioteki i organizowaniu pomocy materialnej dla żyjących w ubóstwie weteranów wojennych. Brała udział w patriotycznych uroczystościach i spotkaniach oraz imprezach kulturalnych. Podtrzymywała żywą więź z Polską poprzez pisanie i otrzymywanie listów. Janina j Władysław prowadzili dom otwarty, w którym bywali przedstawiciele różnych kręgów emigracji. Odwiedzali ten dom również przedstawiciele emigracyjnego rządu, ludzie kultury i nauki i dawni towarzysze broni Władysława. 
      Kontakty Janiny z Polską nie ustawały, choć miały dość jednostronny charakter: wymiana listów, wysyłanie paczek z żywnością, odzieżą i niedostępnymi w kraju lekarstwami. Była to niezwykle cenna pomoc, z której skorzystało wielu członków rodziny i znajomych, a także osób zupełnie obcych. Janina często realizowała w Londynie recepty wystawione w kraju i wysyłała leki w paczkach, nie oczekują zapłaty, ani choćby zwrotu kosztów.
     Janina kilka razy odwiedziła ukochaną Polskę i Dukielszczyznę. Pierwszy raz w roku 1965. Odwiedzali ją także członkowie rodziny, w tym ojciec. Te więzi Janiny z rodziną i Łękami Dukielskimi były aż do końca. Do końca swoich dni, pomimo przejścia na emeryturę, była bardzo aktywna wśród Polonii i w działaniach na rzecz Polski i Polonii. Była bardzo aktywna w dziele budowy powstania Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie, gdzie znalazło swoje miejsce szereg organizacji polonijnych. Pracowała także społecznie w Bibliotece Polskiej, zasiadał we władzach Stowarzyszenia Polskich Kombatantów.
      Janina otrzymała szereg przeróżnych wyróżnień i dowodów wdzięczności za pracę na rzecz Polski i Polonii. Najważniejszym z nich był Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, który otrzymała z rąk prezydenta Kaczorowskiego.
     Janina Zborowska-Sikorska zmarła w Londynie w 2008 roku. Po uroczystościach żałobnych w kościele Św. Andrzeja Boboli została pochowana na cmentarzu North Sheen w Londynie obok swego męża, który zmarł w roku 1973.

Kliknij obok w obrazek /87 zdjęć/

dodano 2011.06.26

 

Zabawa karnawałowa

     5 lutego - już po raz siódmy - Koło Gospodyń zorganizowało zabawę w karnawale. Na poprzednich spotkaniach dzieliliśmy sie opłatkiem, a tym razem było dzielenie się chlebem i solą. Swoją obecnością zaszczycili nas: ks. prob. Alojzy Szwed oraz ks. prob. Roman Jagiełło z Parafii Polskokatolickiej oraz pani dyrektor ZSP Krystyna Delimata wraz z małżonkiem. Tym razem zabrakło zaproszonych burmistrzów naszej gminy. Po oficjalnym powitaniu nastapił obrze poświęcenia chleba i soli oraz dzielenie się nimi. Następnie zatańczyły dla nas "Baletki", nasze pociechy ze szkoły, których opiekunem jest M. Aszlar. Po tym wszystkim rozpoczęła sie szalona zabawa karnawałowa do białego rana, na której bawiło się 230 osób.  Do tańca przygrywał - oczywiście - zespół LOMBARDINO .
     Łukaszowi i Kasi dziękujemy za fotografie z zabawy. Jest ich sporo. W górnych rogach zdjęcia są podpisani autorzy.
        Kliknij obok w obrazek /176 zdjęć/

dodano 2011.02.07

 

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

 
     „Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan” w Łękach Dukielskich w 2011 r. W parafii p.w. „Dobrego Pasterza” w Łękach Dukielskich w niedzielę 23 stycznia 2011 r. w czasie „Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan” trwającego od 18 do 25 stycznia została odprawiona uroczysta msza święta, którą celebrował ks. proboszcz Roman Jagiełło. Uczestniczył w niej również ksiądz proboszcz Alojzy Szwed z Kościoła rzymskokatolickiego z parafii p.w. „Serca PJ” w Łękach Dukielskich wraz ze swoimi parafianami. Taką formułę spotkań przyjęliśmy 6 lat temu, gdy pierwszy raz takie wspólne modlitwy się odbyły w naszej miejscowości.
     Mottem tegorocznego „Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan” były słowa zaczerpnięte z NT z Dz 2,42 „Trwali oni w nauce apostołów, i we wspólnocie, w łamaniu chleba, i w modlitwach”. To hasło przypomniał ks. celebrans na początku mszy św., jednocześnie informując, że tegoroczne modlitwy przygotowała wspólnota chrześcijan w Jerozolimie, gdzie powstała pierwsza gmina wyznaniowa. I tam niestety ciągle trwa religijno-polityczna wojna między wyznawcami trzech wielkich monoteistycznych religii: judaizmu ( religia Mojżeszowa ), chrześcijaństwa i islamu. Oczywiście, intencją mszalną była modlitwa o jedność Chrystusowego Kościoła, i tego powszechnego, i tego lokalnego. Celebrans przywitał też wszystkich gości, ogólnie spoza naszej wspólnoty, imiennie zaś ks. prob. Alojzego Szweda z Kościoła rzymskokatolickiego i chór „ Łęczanie”, który śpiewał na mszy św. Zespół ten, powołany do istnienia przez Stowarzyszenie Kulturalno-Rekreacyjne „Jedność ” ma charakter ekumeniczny i śpiewa w nim również nasza organistka. Członkowie zespołu czytali także liturgię słowa i śpiewali psalm. Ewangelię przeczytał ks. Alojzy Szwed, wygłaszając później kazanie o tematyce ekumenicznej. Powiedział w nim między innymi o tym, że „w naszej miejscowości ekumenię realizujemy w dwóch płaszczyznach: duchowej i praktycznej. Duchowa jest osiągana poprzez wspólną modlitwę, co ma miejsce dzisiaj , natomiast praktyczna jest widoczna, gdy gromadzimy się na wspólnym opłatku, jajku wielkanocnym, dożynkach wiejskich, spotkaniach folklorystycznych, dniu seniora itp. imprezach organizowanych co roku w naszej miejscowości, w których uczestniczą duchowni i wierni z naszych parafii”.
     I tak pojętą ekumenię rozumiał Jan Paweł II, gdy w 2000 millenijnym roku zaapelował do ludzi wierzących , aby w dzisiejszych czasach zrobić na tym polu krok naprzód. Powiedział, że okazywanie sobie tylko tolerancji religijnej, to za mało. Trzeba iść dalej. I my w Łękach zrobiliśmy ten krok naprzód. Zaapelował też do teologów, aby na nowo sformułować pojęcie „prymatu papieskiego”, które by nie dzieliło tak radykalnie Kościoły chrześcijańskie. W ekumenii właściwie rozumianej przecież nie chodzi o powrót „braci odłączonych” (apostatów) do komunii z Kościołem rzymskokatolickim, ani o prozelityzm ( nawracanie), lecz o dawanie wspólnego świadectwa wiary. O to modlił się św. Paweł pisząc, że nie można mówić ja jestem Apollosa, ja Kefasa, ja Pawła, bo „czyż Chrystus jest podzielony?” Mamy modlić się, i to najlepiej wspólnie, nie każdy w swoim Kościele osobno; wtedy taka modlitwa staje się także świadectwem. Świadectwem jednoczącym nas w wierze w tego samego Chrystusa, który założył Kościół i jest Jego jedynym Panem. Różnimy się jako Kościoły w tym ludzkim, instytucjonalnym pojmowaniu go, bo na czele każdego Kościoła stoi jakiś zwierzchnik. Czy jeden, jak to jest w Kościele rzymskokatolickim (papież), czy patriarcha w Kościele Wschodnim w poszczególnych Kościołach autokefalicznych, czy Pierwszy Biskup w naszym Kościele. W kategoriach nadprzyrodzonych rozpatrywany Kościół jawi się jako jeden i niepodzielony, bo i głową, i zarazem fundamentem jest w nim Jezus Chrystus. I w ekumenii właściwie pojmowanej chodzi o to, aby jednoczyć się w tej warstwie nadprzyrodzonej, a nie przyrodzonej, ludzkiej. Świetnie to zagadnienie wyłożył czołowy teolog starokatolicki Urs Küry w książce pt. „Kościół Starokatolicki. Historia, nauka, dążenia”, przetłumaczonej z języka niemieckiego przez ks. bpa Wiktora Wysoczańskiego- zwierzchnika naszego Kościoła i wydanej przez CHAT w 1996 r. Znajdujemy tam m.in. słowa : „Kościół jest jeden, ponieważ jeden jest Bóg, który jest jego źródłem. Dotyczy to zarówno Kościoła jako wspólnoty zbawczej, jak i Kościoła jako zbawczej instytucji. Jest on jeden, jako utworzony przez Trójjedynego Boga, ożywiony przez sancti i jako sancta życie, które on uzewnętrznia i które zostało mu udzielone. Podobnie jak Bóg jako taki jest Jedyny (unicus) i Niezłożony (simplex), tak również Kościół jest jedyny, i obok niego nie ma innego: jest on również jeden, jako niezłożony…”
     Po homilii przemiennie duchowni podawali intencje modlitwy wiernych, a na zakończenie mszy św. wspólnie od ołtarza udzielili błogosławieństwa. Po mszy św. ks. Alojzy Szwed i chór „Łęczanie” zostali zaproszeni przez gospodarza na agapę. Ks. Roman Jagiełło
        Kliknij obok w obrazek /32 zdjęcia - w tym 15 z datą - p. A. Leśniaka/

dodano 2011.02.14

 

Zabawa sylwestrowa

     Prawie 160 osób - w bajkowej scenerii - powitało Nowy Rok podczas tradycyjnej zabawy sylwestrowej w naszej sali. Do tańca przygrywał zespół "MARYLIEN". Całkowity dochód z zabawy zostanie przeznaczony - zgodnie z zapowiedzią - na budowę nowej plebanii.
     Mateuszowi dziękujemy za fotografie z zabawy.
        Kliknij obok w obrazek /70 zdjęć/

dodano 2011.01.01

 

 

www.stowledkidukielskie.dukla.org        2009            webmaster: kychen